– W tej misji pocieszania, którą pełni Maryja wobec nas, musimy być obecni też przez to, że będziemy pocieszać drugich – powiedział bp Ignacy Dec w sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Leżajsku przewodnicząc wieczornej Eucharystii odpustowej ku czci Najświętszej Maryi Panny Leżajskiej. Msza święta była sprawowana w intencji nowych powołań kapłańskich, zakonnych i misyjnych.
W homilii pochodzący z Leżajska emerytowany biskup świdnicki poruszył trzy kwestie: refleksję nad Słowem Bożym, historią leżajskiego sanktuarium oraz Matce Bożej jako Pocieszycielce Strapionych.
Bp Dec rozpoczął od analizy Ewangelii o weselu w Kanie Galilejskiej, podkreślając cztery kręgi dialogu. Zwrócił uwagę na rozmowę Maryi z Jezusem, w której Matka Boża zgłasza potrzebę nowożeńców: „Nie mają już wina”. Biskup podkreślił, że ten dialog toczy się nadal. – Wierzmy w to, że Matka Boża, która jest w niebie, która jest w swoich sanktuariach z nami, właśnie rozmawia bardzo często ze swoim Synem na nasze tematy. Na to, czego nam potrzeba. I właśnie to zgłasza Chrystusowi, chociaż Chrystus to wie, ale tak postanowił, że chciał, by nasze prośby do Niego docierały przez Maryję – tłumaczył kaznodzieja.
Kolejny krąg dialogu to rozmowa Maryi ze sługami, gdzie padają słowa: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”. – Maryja wskazuje na Syna. Prosi nas, bo to słowa też do nas skierowane: Zróbcie wszystko, co on wam powie – powiedział bp Dec.
Hierarcha przypomniał również historię sanktuarium w Leżajsku, które powstało po objawieniach Maryi św. Józefowi w 1598 roku. Wtedy Maryja wyraziła prośbę do Tomasza Michałka, aby w tym miejscu stanęła świątynia. Początkowo była to mała kapliczka, a następnie drewniany kościół. W latach 1618-1628 bernardyni z Przeworska wybudowali obecną świątynię. Bp Dec wspomniał o cudownym obrazie Matki Bożej, namalowanym przez księdza Erazma, wikariusza parafii farnej w Leżajsku. – Leżajsk stał się sanktuarium takim bardzo ważnym, często odwiedzanym. Dlatego też doszło do szybkiej koronacji obrazu Matki Bożej Leżajskiej – spuentował. Miało to miejsce 8 września 1752 roku, zaledwie 35 lat po koronacji obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej. – Matka Boża jest także ogłoszona patronką powiatu leżajskiego, a więc przenika też to życie społeczne w tej części Polski – dodał.
W trzecim wątku, poświęconym Matce Bożej Pocieszenia, bp Dec podkreślił, że „wszyscy potrzebujemy pocieszenia”. – Jesteśmy na ziemi, którą nazywamy „padołem płaczu” – zaznaczył. – Tu na ziemi doświadczamy owszem skrawka nieba, gdy ludzie zachowują Ewangelię, gdy się miłują, to jesteśmy jakby w przeciągu nieba. Ale też jesteśmy już w przeciągu piekła – przypominał i wskazał, że pocieszenie przychodzi „z góry, z niebios, za pośrednictwem Matki Bożej Pocieszenia.” W tym kontekście kaznodzieja przywołał przykład cierpienia Maryi pod krzyżem. – Wyobraźmy sobie, co znaczy przeżywać konanie, męczenie, mękę i śmierć swojego Syna. To matki wiedzą, które czasem muszą pochować swoje dzieci. Jaki to jest wielki ból. Maryja była właśnie pierwsza w tym obecna, w tym bólu, w tym cierpieniu – podkreślał.
Bp Dec zakończył homilię apelem, abyśmy sami przejmowali misję pocieszania od Maryi. – Oddajmy Panu Bogu nasze serca, nasz język, którym się posługujemy, naszą mowę. Oddajmy to przez Matkę Najświętszą i umiejmy pocieszać ludzi, którzy się smucą, bo mają jakieś życiowe dramaty – apelował hierarcha. – Udzielajmy mądrych, dobrych rad dla naszych bliźnich. W tej misji pocieszania, którą pełni Maryja wobec nas, musimy być obecni też przez to, że będziemy pocieszać drugich – dodał.
Wieczorną Eucharystię w intencji o nowe powołania do służby w Kościele poprzedziło nabożeństwo majowe połączone z procesją z feretronem Matki Bożej Leżajskiej wewnątrz sanktuarium.
źródło: przemyska.pl / Łukasz Sztolf
fot. Sanktuarium MB Pocieszenia w Leżajsku
