MARKOWA: Rodziny modlą się do Ulmów, wiedzą, że można na nich liczyć

Błogosławieni Ulmowie są orędownikami przede wszystkim w sprawach rodzinnych. Świadczą o tym intencje, które pielgrzymi zostawiają w Markowej. Jest wśród nich wiele podziękowań za już otrzymane łaski – opowiada Vatican News ks. Roman Chowaniec, proboszcz parafii w Markowej. Podkreśla, że niektórzy pielgrzymi w sposób szczególny zawierzają się wstawiennictwu błogosławionych dzieci. Bo one były najbardziej niewinne, zginęły tylko dlatego, że ich rodzice udzielili schronienia zagrożonym Żydom.

Trzecia rocznica beatyfikacji

Dziś mija trzecia rocznica beatyfikacji Józefa i Wiktorii Ulmów oraz ich siedmiorga dzieci. Grób polskich męczenników wciąż przyciąga wielu pielgrzymów. Przybywają zarówno indywidualnie, jak i w zorganizowanych grupach. Najbardziej poruszający jest widok całych rodzin, które w ciszy, rodzice razem z dziećmi, klęczą przed relikwiami Ulmów – mówi ks. Chowaniec.

Przy ich grobie modlą się rodziny, o życie w świętości

Choć od męczeństwa rodziny z Markowej minęły już 82 lata, wciąż są oni postrzegani jako święci naszych czasów. Oczywiście, żyli w trudnej sytuacji, ale ich codzienne życie było podobne do życia każdej innej rodziny. Dlatego ich przykład pociąga, ośmiela małżonków i rodziny, by zawierzyć się Bogu i prosić o dar wspólnego życia w świętości – opowiada kustosz relikwii męczenników z Markowej.

Orędownicy w sprawach rodzinnych

Świadectwem tego, co przeżywają pielgrzymi są intencje, które pozostawiają przy grobie Ulmów i które są przedstawiane Bogu we wspólnej modlitwie każdego siódmego dnia miesiąca. Wspomnienie liturgiczne rodziny z Markowej przypada bowiem 7 lipca, w rocznicę ślubu Józefa i Wiktorii. Jak dodaje ks. Chowaniec, z tych próśb i podziękowań za otrzymane łaski można wyczytać, że są oni postrzegani przede wszystkim jako orędownicy w sprawach rodzinnych.

Pielgrzymi pro-life z Ameryki

Wstawiennictwu Ulmów zawierzana jest też spraw ochrony życia. Dużo jest grup pro-life, szczególnie z Ameryki Północnej, którzy pielgrzymują do Markowej, by przez przyczynę tej błogosławionej rodziny modlić się w intencji dzieci nienarodzonych.

Wzór świętości na co dzień

Ks. Chowaniec przyznaje, że o męczennikach z Markowej jest coraz głośniej. Wszyscy znają ich heroiczny czyn, wiedzą, że przyjęli do swego domu ośmioro zagrożonych Żydów, świadomi, że ryzykują w ten sposób własnym życiem.

Ich postawa nie była jednak przypadkowa. To owoc pielęgnowanej przez wiele lat wierności Bogu, Jego Słowu i przykazaniom. Ulmowie kształtowali swoją świętość w codzienności – przypomina ks. Chowaniec.

Tekst: Krzysztof Bronk, Vatican News