– Świętość jest przed nami! Dzisiejsza uroczystość ma właśnie nam przypomnieć, że świętość jest dla wszystkich – powiedział w homilii bp Ignacy Dec. Emerytowany biskup świdnicki przewodniczył modlitwie na Cmentarzu Komunalnym w swoim rodzinnym Leżajsku. W swoim słowie hierarcha odniósł się do tajemnicy świętości, czyśćca oraz odpowiedzialności żyjących za zbawienie innych.
Na początku homilii bp Dec Wskazał, że uroczystość Wszystkich Świętych skłania do spojrzenia w stronę nieba, gdzie są święci, oraz na ziemię, gdzie żyją ludzie powołani do świętości. Natomiast 2 listopada, czyli Dzień Zaduszny, kieruje uwagę ku czyśćcowi. – Oni są już pewni, że będą zbawieni, ale właśnie muszą najpierw przebyć oczyszczenie – zaznaczył kaznodzieja, mówiąc o zmarłych przebywających w czyśćcu. Podkreślił przy tym, że zasługiwanie człowieka na niebo kończy się w momencie śmierci i odtąd zmarli są zdani wyłącznie na naszą pomoc modlitewną.
Bp Dec podzielił świętych na trzy kategorie: dwie przebywające w niebie oraz jedną żyjącą na ziemi. Pierwszą grupę stanowią święci kanonizowani i beatyfikowani. – Pierwszej kanonizacji dokonał sam Pan Jezus na krzyżu – powiedział emerytowany biskup świdnicki, przypominając postać Dobrego Łotra, który usłyszał od Chrystusa obietnicę raju. Hierarcha przypomniał, że Kościół wynosi na ołtarze bohaterów wiary, w tym męczenników, takich jak apostołowie, z wyjątkiem św. Jana Ewangelisty, który jako jedyny z nich zmarł śmiercią naturalną, gdyż opiekował się Maryją pod krzyżem. Wśród znanych świętych wymienił m.in. św. Józefa, św. Franciszka (którego 800-lecie śmierci przypada w tym roku) oraz św. Jana Pawła II. Jednocześnie zauważył, że Kościół nigdy nie wydał orzeczenia o tym, kto konkretnie znajduje się w piekle.
Drugą kategorią zbawionych są święci anonimowi – wielki, niepoliczalny tłum z każdego narodu, o którym pisze św. Jan w Apokalipsie. Są to ludzie, którzy przeszli przez ziemski ucisk i przyjęli Boże miłosierdzie płynące z krzyża. Natomiast trzecią grupą są święci żyjący na ziemi – ludzie ochrzczeni, którzy świadomie wybierają Boga, kierują się sumieniem i stawiają Go na pierwszym miejscu w swoim życiu. – Świętość jest przed nami! Dzisiejsza uroczystość ma właśnie nam przypomnieć, że świętość jest dla wszystkich – podkreślił hierarcha, dodając, że nie jest ona zarezerwowana wyłącznie dla zakonników czy pustelników, ale stanowi powszechne powołanie na każdej drodze życia.
Wskazując na drogi prowadzące do świętości, kaznodzieja przywołał osiem błogosławieństw, które nazwał „Konstytucją Kościoła”. Odnosząc się do błogosławieństwa tych, którzy „cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości”, krytycznie ocenił współczesny wymiar sprawiedliwości. – Do sądu dzisiaj nie idziemy po sprawiedliwość, tylko po wyrok – dodał biskup, zwracając uwagę na zależność niektórych wyroków sądowych od wpływów politycznych.
Na koniec kaznodzieja przytoczył historię nawrócenia umierającego na raka ojca-ateisty, którego córka wyprosiła poprzez modlitwę i zamówione Msze święte łaskę nawrócenia przed samą śmiercią. – Datę przejścia z życia ziemskiego do wiecznego wybiera nam Pan Bóg – zaznaczył kaznodzieja. Zachęcił do modlitwy o nawrócenie dla osób, które odrzuciły Ducha Świętego, oraz do aktywnego udziału w procesji żałobnej, by nieść realną pomoc modlitewną zmarłym oczekującym na wejście do nieba.
Po Mszy świętej alejkami Cmentarza Komunalnego w Leżajsku wyruszyła procesja z modlitwą za zmarłych. – Naszą miłością chcemy także ogarnąć wszystkich, których groby znajdują się na cmentarzach, może nawet w dalekich lub w zupełnie nieznanych miejscach. Wszyscy oni oczekują na zmartwychwstanie. Oczekują także naszej pamięci modlitewnej. Weźmy do rąk różaniec, niech ta modlitwa, zanoszona za przyczyną Maryi, wyjedna im wieczne zbawienie – zachęcał bp Ignacy Dec, który przewodniczył żałobnej modlitwie.
Tekst: Łukasz Sztolf
Zdjęcia: Parafia Farna w Leżajsku
